
To, co mnie najbardziej denerwuje u ludzi to bezmyślność. Niestety w ciągu ostatniego weekendu miałem okazję doświadczyć jej wielokrotnie na trasie Lublin-Warszawa, dlatego pomyślałem, że chociaż może świata nie zmienie ;), to może przynajmniej wszyscy, którzy tu czasem zaglądają wezmą sobie do serca moją prośbę:
JAK JEDZIECIE SAMOCHODEM, MYSLCIE O INNYCH KIEROWCACH!
Co dokładnie mam na myśli?
1.) Dlaczego może 1% samochodów zjeżdza na bok(wykorzystując przeznaczony do tego pas!) ustępując miejsca komuś, kto jedzie dużo szybciej? Pozostali prują ostro trzymając się środka jezdni i plamą na honorze dla nich jest zrobienie komuś miejsca. Wystarczyłoby od czasu do czasu(nie mówię, że często, zacznijmy od np. raz na tydzień) spojrzeć w lusterko! Potem wygrać ze swoim chorym "cooo, mnie wyprzedzaaa?" i proszę - o jedną niebezpieczną sytuację na drodze mniej. Bo ten z tyłu i tak Cię wciągnie i tak. I teraz najważniejsze: to wcale nie wstyd! Wręcz przeciwnie, obciach jest dopiero wtedy, jak jedziesz jak najgorszy buras środkiem.
2.) Zadanie z gwiazdką - wymaga dobrego opanowania punktu pierwszego ;)
Jedziesz swoim pasem. Na Twoim pasie samochody z przodu i z tyłu oddalone od Ciebie o kilkaset metrów. Z przeciwka jadą: TIR, osobówka, osobówka, osobówka, TIR, TIR, osobówka, autokar, ... Jest dość duża szansa, że osobówka naprzeciwko chce wyprzedzić TIRa lub autokar. I tutaj uwaga: zjedźmy na prawo! Zróbmy miejsce tym którzy jadą w drugą stronę, niech wciągną spokojnie tego zawalidrogę przed sobą(który, oczywiście, ciśnie możliwie blisko lewej krawedzi pasa - chociaż trzeba przyznać że często kierowcy TIRów, jak tylko mogą, to zjeżdzają).
Boli? Na pewno nie, a może nawet należysz do 112% katolików w naszym kraju i pójdziesz do Nieba za dobry uczynek? ;-)))
3.) Punkt 3 jest dedykowany zachowaniom na rondach w Warszawie. Ja wiem, że to jest mega fajne, jechać pasem "jadącym na wprost", w ostatniej chwili cyknąć kierunkowskaz i się wbić komuś przed nosem na rondo. Wiem też, że jeśli tak robisz, to na pewno Ci się spieszy. Ale spieszy się wszystkim, którzy stoją grzecznie na pasie "jadącym w lewo/prawo" i czekają na wjazd na rondo. Przez takich cwaniaków, którzy się wbijają bez kolejki, oni muszą poczekać dłużej, bo rond z gumy to jeszcze w Polsce nie mamy. Poza tym czasem się zapala czerwone i wtedy naprawdę warto czekać :)
Druga sprawa - jak już jesteś chamem-fanatykiem i nie potrafisz zrezygnować z takiego zachowania, to miej jaja i przynajmniej włącz ten migacz 100m wcześniej. Może człowiek za Tobą, który jedzie właśnie 80km/h, będzie bluzgał trochę mniej. W szczególności, jeśli na rondzie(nie z gumy, jak wspomniałem) zabraknie dla Ciebie miejsca i nagle znienacka się zatrzymasz na swoim pasie, to Twój bagażnik nie stanie się garażem.
Teoretycznie piszę o rzeczach oczywistych. Jednak w rzeczywistości jest naprawdę marnie. Co z tego, że wybudujemy w Polsce w 2060 roku drogi szybkiego ruchu jak ta z obrazka przy tytule tego posta, skoro i tak każdy z naszych "mega-hiper-wypas-GDZIE_SIE_PCHASZ-nie_ustapie" kierowców będzie czuł, że jego fura właśnie przeżywa drugą młodość i 90km/h to lewy pas i żaden inny. Prawą stroną pojadą TIRy i dziękuję.
Ludzie! Myślmy o sobie (przynajmniej) na drogach. Bo zły stan dróg to nie wszystko.