W sumie kawał już trochę znam, ale pomyślałem, że podzielę się na blogu - na pewno po przeczytaniu pokiwacie głową ze zrozumieniem ;)

Handlowcy i technicy wylądowali na bezludnej wyspie. Postanowili, że muszą sobie jakoś poradzić z sytuacją, więc się podzielili zgodnie z codziennymi zajęciami - technicy budują bazę na plaży, a handlowcy idą do lasu szukać jedzenia. Po jakimś czasie wybiega z lasu z wrzaskiem handlowiec, goni go na maxa wściekły lew. Już go prawie dopada, gdy handlowiec mówi do techników:
- To macie go chłopaki, ja idę po następne

:)